czwartek, 23 sierpnia 2012

Maja i Gucio w nowych domkach...

...vel Dynks i Wichajster :P
Nie mam juz kotków,znalazlam im nowe domy,mam nadzieję ,ze dobre.Gutek został w mojej wsi,a Maja pojechała do wielkiego miasta.Od kilku dni jest bialostoczanką,zamieszkała  u Pani Bernadetty  i jej synka.
Tak powspominam,jak wyglądaly przed wyprowadzką.


















Dobrnął ktos do konca ?:P Prawda ,ze cudne miałam kociaki? No ale cóż wymagac...ich pani niczego sobie ,to i koty ładne LOL

4 komentarze:

  1. ja dobrnęłam. Dwa razy tam i z powrotem obejrzałam. Przesłodkie mordki

    OdpowiedzUsuń
  2. zbyt sliczne, ja bym nie mogła takich oddac :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne w swej kotowatości :D Mam nadzieję, że już się zaaklimatyzowały w nowych domach

    OdpowiedzUsuń
  4. no to Maja dziś do mnie weocila....nie byla nawet 1 tyg w nowym domu.Pani dzis zadzwonila i pyta ,co ma zrobic,bo syn męczy kota.Nie zostawia go nawet na chwile,przestalo wychodzic na podworko nawet.Zadne tlumaczenia nie pomogly.jako,ze przy oddaniu od razu powiedzialam,ze jakby cos,to kota zabiore,zeby go nie wyrzucala gdzies...No i dziś wrócila moja orzechowooka Majusia:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad..będzie mi miło bardzo :)