Znalazłam go na blogu Titanii i tak sobie pomyslałam,że spróbuję.Zrobilam juz dwa razy i nam bardzo smakuje.Zamiast orginalnego sosu polewałam dosc rzadkim budyniem .Waniliowym i karmelowym..ten drugi lepiej smakuje w tym deserze.
Spróbujcie i Wy:) Najpierw nazrywajcie sobie eleganckich jabłuszek,o takich:
i do roboty
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 października 2010
niedziela, 29 sierpnia 2010
Kochamy babkę.
Ostatnio chwaliłam się babką...ziemniaczaną.I zdałm sobie sprawe,ze nie kazdy wie ,co to jest.Bo to danie nasze podlaskie,regionalne.Tak wiec przy następnym pieczeniu postanowilam pokazac co i jak.Szczegolnie tym,co nie wiedzą ,co tracą:)
I tak to mniej wiecej wygląda gotowe.
A tak etap produkcji.Najpierw obieram wiadro ziemniaków i trę drobniutko,razem z cebulą.Na szczęście mam sprzęt do tego,zresztą też ze wschodu :)
Do tego dodaję kielbasę lub podsmazony boczek,trochę mąki,pare łyżek kaszy manny.
Wykładam do blaszek,na wierzch daję po łyzce oleju,żeby zapiekla się chrupiąca skórka. mniam...
I tak do piekarnika idzie,az sie upiecze na zloto.
Potem tylko jeść..i jeść..Gorąca jest pyszna,pachnąca,na drugi dzień odsmażam na patelni i też jest świetna.
To danie raczej nie dla tych na diecie,ale warto się skusić.:)
środa, 21 lipca 2010
Nawijamy..
..makaron na uszy :)
Robicie same makaron?Mniam,pyszny do rosołu,albo podsmazony z wedliną i serem żółtym.
widzicie ,jak smakuje? nawet taki ''goły'',bez niczego...
a tak moja produkcja wygląda
a ''sprzęt''..made in ZSSR :)
...a potem 2 dni jedzenia...mniam
Robicie same makaron?Mniam,pyszny do rosołu,albo podsmazony z wedliną i serem żółtym.
widzicie ,jak smakuje? nawet taki ''goły'',bez niczego...
a tak moja produkcja wygląda
a ''sprzęt''..made in ZSSR :)
...a potem 2 dni jedzenia...mniam
niedziela, 17 stycznia 2010
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Święta ,święta...i po świętach...
Święta się skończyły...na razie,bo zaraz Nowy Rok.
A ja pokazę,co pieklam na świeta.Same pychotki.jak ktos chce przepis,to piszcie i podam.
Pianka
4 jajka-z białek piana,1 margaryna,jakas lepsza,np kasia,1 szkl cukru,1 szkl. mleka,4 łyzki żelatyny,1 łyżeczka kakao, galaretka pomaranczowa
Żelatynę rozpuscic w mleku,Żóltka utrzec z cukrem i margaryną.do masydodac rozpuszczona zelatyne,wymieszac mikserem,na koniec dodac ubita piane z białek,ostroznie polaczyć.Wylac mase do formy,troche zostawic i te czesc wymieszac z kakao,wylac na jasna mase,delikatnie przemieszac lyzka,zeby wyszły piekne wzory :).na wierzch galaretka.
..................................................
Ciasto cytrynowe.
Biszkopt;1 szkl mąki tortowej,1 łyżka maki ziemniaczanej,6 jaj,szklanka cukru,2 łyzeczki proszku do pieczenia,łyżeczka octu,
masa; 1 szkl.cukru,1 szkl.wody, pól kostki margaryny,cukier waniliowy,sok z 1 cytryny,pół szkl. mleka, 2 łyzki maki ziemniaczanej, pół kisielu cytrynowego
na wierzch;sok z 1 cytryny,cukier puder,wiorki kokosowe do posypania
Do żółtek wsypac proszek do pieczenia,dodac ocet,zamieszac.Z bialek ubić sztywna pianę,dodac cukier,następnie żółtka i jeszcze chwile ubijac.Dodac przez sitko obie maki z proszkiem,mieszac mikserem.Upiec i przekroic na 2 placki.
masa; wode zagotowaćz cukrami i margaryną.Potem dodac sok z cytryny.Wymieszac zimne mleko z mąką ziemniaczaną i kisielem cytrynowym,wlać je do gotującej wody .ugotowac jak budyń,wylozyc na pierwszy placek,przykryć drugim.
Lukier; sok z cytryny utrzec z cukrem pudrem,cukrem regulujemy gęstosc,im wiecej cukru,tym gesciejszy lukier.Zbyt zadki spłynie z ciasta.posypujemy wiórkami.Nie radze zastępowac lukru niczym innym,bo on jest najlepszy z calego ciasta :)
Z tego przepisu pieke wszystkie biszkopty,zawsze sie udaja i co wazne,robie wszystko mikserem :)
...................................................
Makowiec.
Capuccino
masa : 4 żóltka i jedno całe jajo ubic na parze z niecałą szkl cukru. (metalowa miska na garnku z goraca wodą)
1 margaryna rozpuszczona i wystudzona
2 serki homogenizowane
2 łyzki żelatyny rozpuszczone w pol szkl mleka lub wody
2 szkl mleka w proszku
filizanka mocnej kawy rozpuszczalnej,delikatnie oslodzonej,
jaka z cukrem ubic na parze,dodac margaryne,reszte skladników,na koniec zelatyne.polowe biszkoptu nasaczyc lekko kawa,na to polowe masy,na masę biszkopty maczane w kawie,na to reszta masy,druga polowe ciasta.Wierzch smaruję resztkami masy i posypuje kakao przez sitko lub starta gorzka czekolada.
Ja to tak sobie jeszcze po warstwie ciastek pryskam likierem ,kawowym czy takim zwyklym adwokatem..mniam :)
......................................................................................
Śmietaniec.
A to ciasto to jest baardzo stare,takie piekła moja babcia jeszcze jak byla mloda.To sa zwykle kruche placki,jak pod sernik np.My to robimy bez przepisu,tak 60-70 dkg maki,margaryna,proszek do pieczenia,3/4 szkl cukru,2-3 jajka.Zagniesc i upiec cienkie placki.jak grubsze to daje 3,jak cieniutkie,to cztery.Trzy placki przelozone bita smietaną.Śmietana posłodzona do smaku + cukier waniliowy .Na takie jedno ciastko pól litra to ciut przymało,trzeba dołozyc z pare lyzek smietany.Przekladamy ze 2 dni wczesniej,zeby cala smietana wsiakła w placki.Cud miód i orzeszki :)
.
niedziela, 22 listopada 2009
Prawdziwa uczta.
Wczoraj u nas w domu wielkie świeto..takie pyzowe..Bardzo lubię pyzy z miesem,tylko roboty przy nich duzo.Wiec jak juz sie namyslę,to robie duzo.I jemy je potem z tydzień :)
Zdjęcie dopiero dziś,bo internetu nie mialam.Niech Wam slinka pocieknie..a co!
Zdj mało ostre,bo pyzy gorące i obiektyw zaparowal.
Zdjęcie dopiero dziś,bo internetu nie mialam.Niech Wam slinka pocieknie..a co!
Zdj mało ostre,bo pyzy gorące i obiektyw zaparowal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












