piątek, 3 września 2010

Prywatna powódź.

Wystarczyła doba ciągłych opadow i prosze..nasza rzeczka-nie rzeczka,bo zaledwie 2 metrowej szer. strumyk przybrał takie rozmiary.
Duzo tej wody,ale jednak ciesze się ,że tylko tyle...nie więcej..

niedziela, 29 sierpnia 2010

Król podwórka.

Kto? kogut oczywiście.To on na wsi rządzi w obejściu.Tu akurat upolowalam taki okaz bardzo ciekawy,bo ten kogut ma...rogi!A mianowicie takie małe różki.Tylko nie dal mi się podejśc blisko,chyba był speszony obiektywem :) patrzcie,jak pięknie się prezentuje



Ze mnie to jest reporterka :) jak z koziej d..y trąba.Wzięłam aparat a nie sprawdziłam baterii.Tylko ten widok zdążylam złapac..

ps dla Titanii..w moich wrzosach niestety ,nie ma bobków...

Chcesz wojny Mała? Ok.

Moja Mała kocia zaczepia Mamrota,dużego.3 kg kocurka.Taka zadziora z niej..ciagle próbuje z nim walczyć.

Zaczepia...

Prowokuje...




Kokietuje...


A potem walka i głośny  miaukot  :)


Ale od razu widać zwycięzcę :)


Cóż..i tak wszystko jej wujek wybacza,bo czyż mozna gniewac sie na taką slodka kocię?
                                                              Prawda jak urocza..?





Kochamy babkę.

Ostatnio chwaliłam się babką...ziemniaczaną.I zdałm sobie sprawe,ze nie kazdy wie ,co to jest.Bo to danie nasze podlaskie,regionalne.Tak wiec przy następnym pieczeniu postanowilam pokazac co i jak.Szczegolnie tym,co nie wiedzą ,co tracą:)

I tak to mniej wiecej wygląda gotowe.


A tak etap produkcji.Najpierw obieram wiadro ziemniaków i trę drobniutko,razem z cebulą.Na szczęście mam sprzęt do tego,zresztą też ze wschodu :)
Do tego dodaję kielbasę lub podsmazony boczek,trochę mąki,pare łyżek kaszy manny.




Wykładam do blaszek,na wierzch daję po łyzce oleju,żeby zapiekla się chrupiąca skórka. mniam...


I tak do piekarnika idzie,az sie upiecze na zloto.


Potem tylko jeść..i jeść..Gorąca jest pyszna,pachnąca,na drugi dzień odsmażam na patelni i też jest świetna.
To danie raczej nie dla tych na diecie,ale warto się skusić.:)

niedziela, 22 sierpnia 2010

Kocie opowieści...

Jak widać,każdy koszyk jest dobry do zabawy



tak Mała się bawi

a tak odpoczywa,na komputerze



laptopem też nie pogardzi



A tak wygląda kot po nurkowaniu w kubku śmietany


A tak po prawdzie,to z mamusią najlepiej...

Słodka Malutka,prawda?

Mamrotus psotnikus...

to nowe odkrycie tego lata...niezwykle efektywny kwiat balkonowy  :)

Od kilku dni zastanawiałam sie,co to mogło zaszkodzić moim kwiatkom w skrzynkach..takie jakies zwiędnięte,zmemłane były...Myslałam ,że może przelałam..albo co..
A tu przyłapałam szkodnika na gorącym uczynku.na fotelu i kocyku niewygodnie mu,musiał w kwiatki wlazic...



:)

U dobrej gospodyni to ogórki i w żywopłocie rosną :)